Jak zaangażować uczniów na lekcji online? Porcja narzędzi, garść pomysłów

Pracując stacjonarnie, będąc fizycznie z uczniami w klasie, mamy większy wpływ na to, co dzieje się na lekcji. Edukacja online rządzi się swoimi prawami. Dzieli nas odległość, każdy znajduje się w innym miejscu. Najczęściej w zaciszu swojego domu, w środowisku pełnym rozpraszaczy, gdzie różne alternatywne rozrywki są na wyciągnięcie ręki. 

Jako nauczyciele mamy bardzo ograniczony wpływ na to, co dzieje się u ucznia. Jedyną rzeczą, na którą mamy wpływ jest to, jak zaprojektujemy nasze zajęcia. Jeśli lekcja jest ciekawa, intrygująca, dynamiczna to zwiększamy prawdopodobieństwo, że uczeń sam zechce wziąć w niej aktywny udział. Dzisiejszy wpis będzie próbą odpowiedzi jak to zrobić.

Zapraszam do obejrzenia webinaru, który przeprowadziłam gościnnie u Młodzi dla Nauczycieli. W dalszej części artykułu rozwijam tematy, które poruszyłam na spotkaniu i podaję odnośniki do artykułów, w których znajdziesz więcej informacji.

Łatwiej powiedzieć niż zrobić

Przeprowadzenie angażującej lekcji wcale nie jest łatwe, sama codziennie długo zastanawiam się jak tego dokonać. Uważam jednak, że są pewne fundamentalne czynniki, nie związane z technologią, które mają duży wpływ na to, czy uczeń zaangażuje się na lekcji. 

1. Znajomość celów lekcji – czyli wiem, po co to robię 

Świadomość tego dokąd zmierzamy i jakie efekty chcemy uzyskać po danej lekcji lub pakiecie lekcji powoduje, że przestajemy myśleć w kategoriach realizacji materiału. Sama dobrze pamiętam swoje początki. Jako świeżo upieczona nauczycielka często opierałam swoje lekcje na podręczniku. Realizowałam program z wydawnictwa, zadanie po zadaniu z nadzieją, że te aktywności pomogą osiągnąć mój cel lekcji, a raczej cel widoczny w książce nauczyciela.

Przełomowym momentem w moim nauczaniu był dzień, gdy zaczęłam się zastanawiać: po co to robię? Czy dana rzecz przyda się moim uczniom, czy jest tylko tzw. zapychaczem czasu? Nagle otwarły mi się oczy, dostrzegłam, że znając moich uczniów, ich potrzeby, zainteresowania potrafię zaproponować lepsze aktywności niż podręcznik. Osiągnąć cel, przy tym wszystkim dobrze się bawiąc i uzbrajając moich uczniów w umiejętności, których będą potrzebować w dorosłym życiu.

Wiedząc, co chcę osiągnąć, z łatwością mogłam przedstawić uczniom cel lekcji w ciekawy sposób i tym samym zaprosić ich do wspólnej podróży w celu zdobycia kolejnej ważnej umiejętności. Znajomość celów pomogła mi również przefiltrować wszystkie zbędne rzeczy i okazało się, że mniej zdecydowanie oznacza lepiej.

2. Emocje

Monotonia jest zabójcą uwagi i zaangażowania. Jeśli coś jest nijakie, nasz mózg szybko traci zainteresowanie. Dlatego lekcja powinna być bogata w różnorodne emocje: zaskoczenie, ekscytację, wzruszenie a nawet wstręt czy oburzenie. Emocje to hak, za pomocą którego łapiemy uwagę uczniów i tym samym tworzymy idealny grunt do uczenia się. Miejmy to na uwadze, jeśli chcemy, aby uczeń był z nami ciałem i duchem na lekcji.

3. Relacje

Klasa powinna być sprzyjającym środowiskiem, wspierającym rozwój. Ale co to dokładnie oznacza? Dla mnie to przede wszystkim wzajemny szacunek, życzliwość, wsparcie, troska, wyrozumiałość, nie piętnowanie błędów, ale uznawanie ich za doskonałą okazję do uczenia się. W takim środowisku uczniowie rozkwitają, nauczyciel również. 

4. Uczenie przez działanie

Większość z nas ma prawo jazdy i wiemy jak wygląda ścieżka przygotowania do nabycia umiejętności prowadzenia samochodu. Wyobraźmy sobie jednak, że ktoś robi nam 20 godzinny teoretyczny wykład, pomija praktyczne ćwiczenia i każe nam wsiadać do samochodu. Wariat? 

A teraz coś ze szkolnego podwórka. Uczeń posadzony w szkolnej ławce na kilka godzin dziennie słucha wykładów naszpikowanych teorią i skomplikowanymi definicjami. Dzielnie odpowiada na pytania wielokrotnego wyboru i wypełnia luki w zeszycie ćwiczeń. Następnie po kilku latach wyrusza w świat, na rynek pracy i okazuje się, że w sumie wszystko jest dla niego nowością, bo teoria już jakoś wyparowała z głowy, a zadania, które stawia szef, brzmią jak totalna abstrakcja. Mój skrót myślowy to duże uproszczenie, ale mam nadzieję, że zrozumiesz mój przekaz.

Do czego zmierzam? Nauczycielu, zejdź ze sceny i wpuść na nią uczniów. Niech to oni działają, poszukują odpowiedzi na pytania, tworzą, analizują, współpracują. Bądź ich towarzyszem i wspieraj w aktywnym uczeniu się. Według mnie jest to jeden z najważniejszych składników mikstury nazywanej zaangażowaniem.

5. Informacja zwrotna i szczera pochwała

Gdy uczniowie znają cel, dążą do niego, podczas swojej drogi będą popełniać błędy i właśnie tutaj rolą nauczyciela jest pokazanie z czym uczeń poradził sobie świetnie, a co jeszcze wymaga poprawy i przede wszystkim wskazanie, jak można zmienić działania, aby uzyskać pożądane rezultaty. 

Niezależnie od efektów jakie osiąga uczeń, ważne jest, aby dostrzegać wysiłek i pracę, którą wkłada w samodoskonalenie się. Nic tak nie uskrzydla i motywuje do wzmożonego wysiłku jak szczera pochwała – siła napędowa zaangażowania. Chwalmy.

Narzędzia i artykuły, które będą pogłębieniem tematów poruszonych na webinarze:

W duchu tego o czym właściwie jest ten wpis…teraz zabieramy się do działania, dlatego… Dołącz do naszego #tikowewyzwanie na Instagramie lub Facebooku.

Nie masz konta w mediach społecznościowych? Możesz też wykonać dowolne wyzwanie w swojej klasie i napisać w komentarzu pod tym artykułem jak ci poszło.

Do dzieła! Niech technologiczna moc będzie z tobą, a wifi zawsze ci sprzyja!

Zapisz się na mój Newsletter!